poniedziałek, 30 marzec 2015 12:45

Czy moje dziecko jest inne?

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Wielu rodziców czuje, że z dzieckiem coś jest nie tak. Najczęściej wizyta u specjalisty uspokoi i odegna strach. Normalne zachowanie to bardzo szeroka i pojemna kategoria, w której mieszczą się też indywidualne cechy oraz naturalnie pojawiające się w rozwoju dziecka kryzysy i cofnięcia  (regresy). Przy okazji dowiemy się, jak mądrze i z pożytkiem dla całej rodziny z nich wybrnąć.

 

 

 

Przykrym przeżyciem dla rodzica może być komentarz znajomego, sąsiada czy nawet przypadkowej osoby na ulicy. Choćby i w najlepszej wierze, zakomunikowanie, że dziecko jest dziwne, potrzebuje pomocy, albo „trzeba je zbadać”, po prostu boli. Tymczasem nie ma rodzin bezproblemowych. Są natomiast takie, które bardzo nie chcą dostrzec, że coś dzieje się niezgodnie z ich obrazem „idealnej rodziny” czy „idealnego dziecka”. Większość z nas mieści się gdzieś między tymi dwiema skrajnościami. Jakkolwiek jest to trudne, sugestie otoczenia warto sprawdzić: najwyżej okaże się, że wszystko jest w porządku. Jeśli nie, wyłapanie problemu na jak najwcześniejszym etapie jest ogromnie ważne i dobrze rokuje. Do gabinetu niejednokrotnie trafiają problemy „wyhodowane” przez miesiące i lata, a nawet dziesięciolecia. Wtedy praca jest zazwyczaj dość skomplikowana, wiąże się z czasem, kosztami, zużyciem energii i zniechęceniem. I chociaż wciąż warto, bo niemal zawsze da się „coś” zrobić i ruszyć z miejsca, jeszcze lepiej jest reagować zawczasu.

Co jednak robić, jeżeli poszukaliśmy pomocy i czujemy, że zostaliśmy zbyci? Najczęściej niestety pediatrzy nie rozpoznają problemów psychologicznych czy neurologicznych i uznają, że „to przejdzie”. I faktycznie, niektóre objawy przechodzą – ale pociągają też za sobą koszty dla ogólnego rozwoju dziecka. Tak jest np. z niemówieniem dwu- czy trzylatków, skrajną nieśmiałością w wybranych sytuacjach u przedszkolaka (która może okazać się mutyzmem wybiórczym, bardzo rozpowszechnionym i rzadko rozpoznawanym zaburzeniem), czy Zespołem Aspergera, formą autyzmu, z którą mamy do czynienia u dzieci często bardzo inteligentnych, a jednocześnie odrzucanych przez rówieśników. Takich trudnych do rozpoznania problemów jest więcej. Trzeba jednak przyznać, że brak kompetencji występuje też w specjalistycznych poradniach psychologicznych.

Współcześnie diagnozy bywają bardzo złożone i specjalistom trudno nadążyć za zmieniającą się wiedzą. Idealny pediatra i psycholog dziecięcy powinni mieć orientację i w alergologii, i w dietetyce, i w zaburzeniach zmysłowych (integracja sensoryczna); w neurologii, w psychiatrii, w logopedii –  to jeszcze nie koniec listy. Bądźmy tolerancyjni na niedoskonałości fachowców w ograniczonym zakresie. Intuicja rodzica to ważne narzędzie. Jeśli podpowiada nam, że specjalista dał nam za mało -szukajmy informacji i kogoś, kto wie, o czym mówi.

Katarzyna Wozinska
psycholog dziecięcy


Powrót do strony głównej bloga

Czytany 1749 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 02 czerwiec 2016 13:53

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.