wtorek, 21 kwiecień 2015 09:19

Jak rozmawiać z dzieckiem o wizycie u psychologa? Sześć zasad

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Autor: Katarzyna Wozinska

Najważniejsza sprawa to to, co myślisz na ten temat ty, jego rodzic. Jeśli sam fakt decyzji o wizycie jest dla ciebie dramatycznym przeżyciem, świadczącym o ostatecznej kapitulacji jako rodzica – prawdziwa praca nad trudnościami Twojego dziecka może rozpocząć się dopiero po zmianie tego podejścia. Inaczej nawet z najlepszego w swoim fachu specjalisty po prostu nie skorzystasz. Swoją drogą – ten najlepszy pewnie będzie w stanie pomóc Ci właśnie w tym, żeby pokonać własne uprzedzenia.

 

 

 

 

Pierwsza zasada: Im więcej wiesz o tym, jak pracują psycholodzy, komu i w jaki sposób pomagają, tym lepiej dopasujesz sposób przekazania informacji o wizycie swojemu dziecku. Zapytaj specjalistę, jak to zrobić i powiedz mu o swoich wątpliwościach. Doradzi ci, w jaki sposób możesz zaprosić dziecko na spotkanie i czego możecie się spodziewać.

Druga zasada: mów o sobie i od siebie, np. „niepokoję się… chcę wiedzieć, jak ci pomóc… chcę poprawić nasze relacje… widzę, że źle się czujesz… sądzę, że taka wizyta poukłada kilka ważnych spraw… poprosiłam tego pana/tę panią o pomoc, bo na co dzień pomaga takim rodzinom jak nasza”. Unikaj jak ognia przypisywania dziecku etykiet i winy za „konieczność” wizyty.

Trzecia zasada: im dziecko starsze, tym poważniej potraktuj wzięcie pod uwagę jego zdania („co o tym myślisz?”, „ z kim wolisz porozmawiać – z panem, panią?”, „mam kontakt do tej osoby – pójdziesz razem ze mną pierwszy raz?” itp.). Jednocześnie…

Czwarta zasada: …nie kapituluj z roli rodzica – po prostu odpowiadasz za dziecko do dorosłości i to ty podejmujesz ostateczną decyzję co do wizyty. Ponosisz też odpowiedzialność za to, z kim spotka się Twoje dziecko – a tu obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Dyplom to jedno (i konieczne!), a kontakt z małymi ludźmi i mądre korzystanie z zawodowej wiedzy drugie.

Piąta zasada: Od początku przygotuj się na to, że ty – rodzic! - będziesz uczestnikiem procesu rozwiązywania problemów twojej rodziny. Psycholog dziecięcy, który przyjmuje dziecko ze zleceniem „do naprawienia” i nie angażuje rodziców w proces terapii, to zły psycholog. Zwłaszcza dla starszego dziecka i nastolatka twoje zaangażowanie będzie znakiem, że chcesz zobaczyć swój udział w problemie – a to działa bardzo motywująco na dorastających.

Szósta zasada: Dorosłych psycholodzy stresują bardziej niż dzieci. Dzieci zazwyczaj czerpią z wizyty u psychologa dziecięcego wiele pozytywnych emocji i naprawdę chcą do niego wracać. Doskonale też wyczuwają osobę, z którą chcą rozmawiać.


Powrót do strony głównej bloga

Czytany 1683 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 02 czerwiec 2016 13:53

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.