czwartek, 15 październik 2015 11:46

Agresja - poznać, by móc panować

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Autor: Aleksander Kędziorek



 

Czym jest agresja i skąd się bierze?

 

Zagadnienie agresji jest szeroko omawiane w literaturze psychologicznej, często badane, a od czasu do czasu pojawiają się różnorakie kampanie społeczne na ten temat. O ile do niektórych osób wiadomości te rzeczywiście docierają, o tyle niektórzy odbiorcy jednym uchem je wpuszczają, drugim wypuszczają, a wielu wciąż nie posiada rzetelnej wiedzy psychologicznej. Do tego zdarza się, że krążą różne obiegowe, nieprawdziwe przekonania. Przyjrzyjmy się więc jeszcze raz zagadnieniu agresji – dla niektórych będą to może nowe, wartościowe informacje, dla kogoś tylko pewne odświeżenie.

 

 

 

 

Definicja agresji określa ją jako zachowanie ukierunkowane na zadanie cierpienia innemu człowiekowi, który jest motywowany do uniknięcia tego cierpienia. Jeżeli cierpienie ofiary jest głównym bądź jedynym celem sprawcy, mamy do czynienia z agresją wrogą (gniewną). Przy względnie stałej skłonności do takiego zachowania u jakiejś osoby, można by mówić o jakiejś formie sadyzmu czy zamiłowania do okrucieństwa. Jeżeli zaś cierpienie to służy sprawcy jedynie jako instrument do osiągnięcia innego celu (jak w wypadku rabunku czy wymuszenia), mamy do czynienia z agresją instrumentalną.

Pewne teorie sugerują, że agresja jest czymś naturalnym i wrodzonym. Poniekąd jest to prawdą – w przypadku drapieżników na przykład. Dziko żyjący lew, aby się najeść, przeżyć i wykarmić potomstwo, musi upolować i zabić gazelę. Dobrze, tutaj nie ma z czym polemizować. Natomiast warto przytoczyć pewne badanie, które daje sporo do myślenia. Wydaje się, że kot (zwykły kot, nie lew) w sposób oczywisty powinien być agresywny wobec szczurów. Tymczasem, jeżeli małe kotki wychowywane są w warunkach pozwalających na obserwację matki zabijającej szczury, to, owszem, 87% z nich staje się w dorosłym życiu zabójcami szczurów. Jeśli jednak są wychowywane w całkowitej izolacji od szczurów, tylko 45% spontanicznie zabija szczury w dorosłym życiu, a odsetek ten spada do 17%, jeżeli kotki rosną przy stałej obecności szczurów, nie obserwując jednak nigdy ich zabijania. A nie zapominajmy o tym, że kot też jest drapieżnikiem!

Wniosek jest taki – agresji się uczymy. Agresja ma dla nas przeważnie instrumentalny charakter – coś nam daje. Dla osoby, która dokonuje rozboju, przemocą wymusza od kogoś portfel, torebkę – nagrodą jest łup. Dla osoby, która zachowuje się agresywnie i wymusza podporządkowanie, jest prestiż, władza – w kulturach czy subkulturach, które hołdują przemocy, np. agresywni kibice, więźniowie, czy ludzie utożsamiający się z prawem ulicy.

Agresję wzmaga także modelowanie. Podobnie, jak to się dzieje z wszelkimi zachowaniami, ludzie uczą się agresji nie tylko na podstawie własnych doświadczeń, ale i obserwując zachowanie innych oraz skutki, do jakich ono prowadzi, co nosi nazwę modelowania (np. zachowanie rodzica, opiekuna, wychowawcy, kolegi, postaci z filmu itd.). Oglądanie filmów z przemocą może służyć jako model – skoro główny bohater kreskówki czy filmu bez ceregieli rozprawia się ze swoimi przeciwnikami i jest popularny, to niejeden odbiorca filmu będzie go naśladować.

 

Jak przeciwdziałać agresji?

 

Karanie agresji jest średnio skuteczne. Doraźnie może pomóc – jeśli chcemy na jakiś czas przywołać agresora do porządku – ale w dłuższej perspektywie raczej nie uczyni z delikwenta „chodzącej łagodności”. Najsilniej karane dzieci są też najczęściej agresywne, podobnie jest z przestępcami. Jak już wspomnieliśmy, agresja jest często nagradzająca dla agresora. Wymogiem skutecznego karania jest odebranie agresji jej instrumentalnej wartości (najskuteczniejsze są więc kary natychmiastowe, nie pozwalające agresji dokończyć i odnieść z niej korzyści), bądź też stosowanie kar na tyle silnych, że ich negatywne konsekwencje dla agresora przeważają nad zyskami z agresji. Wyobraźmy sobie, że w danej grupie dzieci każde dziecko dostaje jednego batonika dziennie na deser. W pierwszym przypadku, gdyby jakieś dziecko próbowało przemocą zabrać innemu batonik, to wskazane byłoby ukarać je od razu, zanim jeszcze zdąży się ono zabrać za jedzenie tego batonika.  W drugim przypadku – jeśli by już zjadło dodatkowo tego wymuszonego batonika (odniosło korzyść ze swojego agresywnego zachowania), można zastosować jakąś karę, której negatywne konsekwencje są silniejsze niż korzyść (czyli zjedzony jeden dodatkowy batonik). Taką karą mogłoby być na przykład to, że przez najbliższe dwa czy trzy dni nie będzie dostawało w ogóle batonika na deser. Bilans dla agresora jest więc niekorzystny.

W ujęciu behawiorystycznym, które bazuje na wzmocnieniach pozytywnych i negatywnych – czyli na nagrodach i karach – przyjmuje się, że nagrody mają większą moc działania, niż kary. Dlatego należałoby kłaść większy akcent nie tyle na karanie agresji, ile na nagradzanie alternatywnych wobec niej i prospołecznych zachowań. Owszem, jakaś kara musi się czasem pojawić – żeby nie zapanowała anarchia i chaos – ale bardziej warto skupić się na nagrodzeniu tego, gdy zezłoszczone dziecko już właśnie chciało uderzyć brata, czy kopnąć psa, ale w ostatnim momencie się powstrzymało. Albo gdy zezłoszczony nastolatek, który ma skłonność do agresji, tym razem zamiast rzucić się z pięściami czy wyzywać i obrażać – asertywnie i otwarcie, ale bez obrażania, wypowiedział co mu się nie podoba i co go wkurza. Albo, gdy taki wybuchowy nastolatek, znając już trochę siebie samego, zamiast wyzwisk i krzyku pójdzie się przebiec pięć razy wokół domu, żeby nie dać się ponieść agresji werbalnej. Takie zachowania należy nagradzać. Podobnie, gdy Staś, który na co dzień bije w przedszkolu Jasia, tym razem – ni stąd, ni zowąd –  pomoże Jasiowi w rysowaniu szlaczków lub podzieli się z Jasiem ciastkami. Takie zachowania należy wzmacniać.

Odnośnie fizycznego karania agresji, nie trzeba wiele mówić. Jeśli tata pobije (da lanie) syna, bo ten pobił braciszka… Gdzie tu logika? Ojciec karze dziecko za coś, co sam robi. I pokazuje, że problemy rozwiązuje się siłą. Nie tędy droga.

 




Powrót do strony głównej bloga

Czytany 1610 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 02 czerwiec 2016 13:53

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.