środa, 27 kwiecień 2016 06:47

Skąd się bierze mutyzm wybiórczy? Moje doświadczenia

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Autor: Katarzyna Wozinska

 

Skąd bierze się mutyzm wybiórczy? Moje doświadczenia

Źródła mutyzmu wybiórczego nie są jednoznaczne. Przyjmuje się, że główną przyczyną jest nadaktywna część mózgu odpowiedzialna za odczuwanie stresu w sytuacji, którą psycholodzy nazywają ekspozycją społeczną. Innymi słowy: są to sytuacje, gdy jestem zauważany, widziany i słyszany, jestem w centrum uwagi innych ludzi i odczuwam z tego powodu tremę. W przypadku mutyzmu (do końca tego artykułu będę używać tej skróconej nazwy, mając na myśli mutyzm wybiórczy, czyli selektywny) – trema pojawia się znienacka, jest paraliżująca i nie pozwala na swobodną komunikację.

 

 

Psycholog, aby wyleczyć jakiekolwiek zaburzenie, musi zwrócić uwagę na kilka jego źródeł. Być może jakieś konkretne, pojedyncze zdarzenie stoi u źródeł jakiegoś problemu, ale w mutyzmie raczej to się nie zdarza. Mutyzm wybiórczy nie jest traumą. Trauma (czyli PTSD – zespół stresu pourazowego), powstaje w wyniku konkretnego zdarzenia. Mutyzm wybiórczy rozwija się stopniowo. Rozmawiając z rodzicami, lubię używać metafory spirali, która albo kręci się do środka (mutyzm nieleczony i niepoddany odpowiednim oddziaływaniom będzie się wzmacniał, „zaciskał), albo spiralę odkręcamy – lecząc i poddając prawidłowym oddziaływaniom. O tym, czym są te prawidłowe oddziaływania, w innym tekście.

Tak czy inaczej, żeby doszło do powstania zaburzenia, zbiegł się w czasie szereg przyczyn, z których kluczową byłaby ta opisana powyżej nadaktywność mózgu w obszarze tremy. Dziecko weszło na ścieżkę przesadnego, paraliżującego zawstydzenia. Tutaj pojawia się jednak pytanie: dlaczego z niej nie zeszło? Mamy zatem przyczyny od których wszystko się zaczęło (za ich określenie odpowiada tzw. psychologiczna diagnoza genetyczna, która wiąże się z początkami problemu – nie mylmy jej z badaniem genów). Mamy również przyczyny, które sprawiają, że problem trwa i jest podtrzymywany. Za ich wykrycie odpowiada diagnoza funkcjonalna. Musimy odróżnić jedną od drugiej, bo wokół tematu „czy to moja wina, że moje dziecko jest takie?!” narosło bardzo wiele emocji i kontrowersji.

Każde zaburzenie, nie tylko mutyzm wybiórczy, wchodzi jak element puzzli w życie danej osoby i rodziny. Ba, każde zachowanie – zaburzone czy nie – pojawia się, bo w danej rodzinie, szkole itp. znajduje sobie na to miejsce. Zadaniem diagnosty jest zobaczyć, jaką  funkcję zachowanie pełni, dlaczego trwa, co je podtrzymuje. Skoro dziecko żyje w rodzinie, chodzi do przedszkola lub szkoły, ma kontakt z różnymi ludźmi – i jego mutyzm trwa, to siłą rzeczy szukamy tego, co osoby otaczające dziecko mogą zrobić inaczej niż dotychczas. Celem jest pozbycie się zaburzenia, które zagnieździło się w dziecku i jego rodzinie. Przy okazji przypomnę, że aspekt rodzinny, czyli systemowy, jest uznawany przez każdą poważną szkołę psychoterapeutyczną, w tym również szkołę poznawczo-behawioralną. Niestety, wielu rodziców ma złe doświadczenia z „systemówką”, ponieważ poczuli się obwinieni lub ich dziecku wcale nie udzielono pomocy, koncentrując się np. wyłącznie na związku rodziców. Są to nieporozumienia lub nadużycia ze strony terapeutów. Natomiast prawidłowe leczenie dziecka musi angażować rodziców w każdym przypadku – a już na 150% w przypadku zaburzenia o charakterze społecznym, jakim jest mutyzm wybiórczy. Ostatecznie rodzina to pierwsza i najważniejsza szkoła relacji międzyludzkich.

Analizując przypadki mutyzmu wybiórczego, z którymi się zetknęłam, stwierdziłam, że nie ma takiego czynnika,  który występowałby w życiu wszystkich dzieci. Są natomiast takie czynniki, które współwystępują z mutyzmem np. u ¾ wszystkich dzieci z tej grupy. Współwystępują, a niejednokrotnie wyprzedziły w rozwoju dziecka pojawienie się mutyzmu. Moje dotychczasowe doświadczenia wskazują, że zajęcie się tymi współwystępującymi zjawiskami bardzo pomaga w leczeniu samego mutyzmu wybiórczego. Mam zatem nadzieję, że Czytelnik (zwłaszcza rodzic) nie potraktuje poniższych spostrzeżeń jako ataku, ale jako powód do namysłu – przecież z całej listy żaden punkt może nie pasować do Twojej rodziny.

Tworzę poniższą listę, polecając ją pod rozwagę specjalistom oraz rodzicom: są to zjawiska współwystępujące z mutyzmem u znacznej części dzieci, z którymi się spotkałam, ale żaden z tych czynników nie wystąpił u wszystkich.

Czynniki powtarzające się u dzieci:

- Duża i wcześnie występująca ambicja: dzieci bardzo wymagające wobec siebie (np. już jako 2-latki)

- Nadmierna samokontrola fizjologiczna (np. problemy z załatwianiem się, zaparcia nawykowe we wczesnym dzieciństwie; ogromny wstyd związany z puszczaniem „bąków” we wczesnym wieku przedszkolnym; wybredność w zakresie jedzenia itp.)

- Perfekcjonizm odnośnie wykonywania różnych prac (zadania szkolne), własnego wyglądu – bardzo wcześnie, np. niechęć do brudzenia się, specjalna uwaga poświęcana własnemu strojowi (np. już jako 2-latki)

- Nadmierna samokontrola na zmianę z zupełnym rozhamowaniem w zachowaniu („Mr Jekyll i Dr Hyde”: od sztywności i ugrzecznienia prosto w „świrowanie”, zupełne lekceważenie zasad)

- Duża wrażliwość sensoryczna (np. w postaci zaburzeń integracji sensorycznej, zwłaszcza słuch i dotyk)

- Dziecko wcześnie mówiło, a spotkało się z niezrozumieniem swojej mowy (np. w żłobku) i bardzo to przeżyło

- Dziecko jest bardzo zdolne w zakresie wymagań przedszkolnych/szkolnych (szybko się uczy, zadania wykonuje poprawnie i bardzo dokładnie)

- Nadmierne przeczulenie na punkcie oczekiwań osób dorosłych, nawet jeśli dorosły ich nie wyraża, dziecko próbuje realizować oczekiwania „na wyrost”, z wyprzedzeniem („nadgrzeczność”)

- Problem z oddzieleniem się od rodziców/rodzica (separacja niezakończona pomyślnie)

- Dzieci bardzo „dojrzałe” w stosunku do wieku, brak im dziecięcej spontaniczności, naturalności (są raczej nastawione na przystosowanie do zasad i oczekiwań)

Czynniki powtarzające się w rodzinach:

- Zaburzenia lękowe typu fobie lub społeczne o charakterze lęku (skrajna nieśmiałość dzieciństwie, fobia społeczna w wieku dorosłym; być może mutyzm wybiórczy) u rodzica/rodziców w przeszłości, lub powtarzające się w rodzinie w poprzednich pokoleniach.

- Rodzice dobrze zaadaptowani społecznie, dobrze funkcjonujący, ale przeżywający silny lęk w związku z dzieckiem (np. „bo może zachorować”, „bo nie poradzi sobie w życiu”, „bo nikt go nie będzie lubił”, „bo może sobie zrobić krzywdę”); martwiący się.

- Rodzice bardzo wymagający od samych siebie i/lub od innych, rzadko pozwalający sobie na spontaniczność i zabawę.

- Trudność w komunikacji wprost, w rodzinie rozmawia się głównie o przyjemnych sprawach, a unika trudnych; pokazuje niemal same przyjemne emocje – zwłaszcza przy obcych.

- W rodzinie funkcjonuje jeden lub kilka wątków, których nie wolno poruszać (przy czym zakaz nie musi być wydany wprost, dzieci wyczuwają atmosferę i niepisane prawa panujące w rodzinie), może to dotyczyć np. konfliktu rodzinnego, kłopotów małżeńskich.

- Prezentacja na zewnątrz jest bardzo ważna: ubiór (w tym ubiór dziecka), wystrój domu, kulturalne zachowanie dziecka przy ludziach są wyżej w hierarchii, niż przeciętnie w społeczeństwie.

- Problem z granicami między członkami rodziny (np. wspólny sen, wspólne korzystanie z łazienki, mówienie za innego członka rodziny).

- Problem ze stawianiem granic dzieciom w warunkach domowych (np. chęć „wynagrodzenia cierpienia” dziecka, brak zasad, niekonsekwencja; część dzieci ma doświadczenie, że to one rządzą w domu i są w stanie wymóc na rodzinie większość pomysłów)

- Przekonanie panujące w rodzinie lub u ważnych jej członków, że świat jest raczej niebezpieczny i raczej wrogi.

- Trudność rodziców / rodzica, by zaufać osobie spoza rodziny i wejść w otwartą, szczerą relację (np. z terapeutą).

- Duża opiekuńczość rodziców/rodzica; dużo ingerowania w zachowanie dziecka (w tle założenie, że ono sobie raczej nie poradzi bez ich pomocy) – mało miejsca na samodzielność dziecka

- Dziecko z mutyzmem jest ważniejsze od swojego rodzeństwa (jego potrzeby, pomysły, emocje – są bardziej istotne niż brata/siostry).

Ponownie podkreślam, że są to powtarzające się w niektórych przypadkach mutyzmu wybiórczego właściwości, których analiza być może będzie mieć znaczenie w sporządzaniu diagnozy funkcjonalnej oraz planu działania. O leczeniu mutyzmu wybiórczego w kolejnym tekście.


Powrót do strony głównej bloga

Czytany 8166 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 02 czerwiec 2016 13:51

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.